wtorek, 20 sierpnia 2013

Rozdział 2: Risa

~~Na wstępie bardzo, ale to bardzo chciałabym przeprosić, ze tak długo nie było rozdziału. Miałam pewien problem z dostaniem się do kompa, a inni prowadzący są zbyt leniwi -.- Choć L naprawdę mi pomógł/a i wielkie brawa za jego pracę. Także nie przedłużając zapraszam do czytania i oceniania!/Arisu~~



-Mika czekaj! Gdzie się wybierasz?- Zawołałem za zgrabnie poruszającą się sylwetką.
-Na pewno nie tam gdzie ty z  HARUKO.- Powiedziała dalej zmierzając w stronę kawiarni. Haruko idący z nami przestał się śmiać i przyspieszył kroku, by dogonić Mike.
-A co ci się we mnie nie podoba?- Haruko staną tuż przed nią zagradzając jej przejście. -Przeciecz ja jestem taki uprzejmy, słodki, uroczy, a w dodatku niesamowicie  przystojny.-Mówiąc to lekko podniósł koszule eksponując kawałek swojego pięknie wyrzeźbionego ciała.
-Phi, tak, tak najlepiej rozpłyń się w tym swoim samo zachwycie. Ja nie lecę na twój uwodzicielski uśmiech i blady brzuszek. Idź nabierać na to inne laski- Parsknęła Mika odwracając głowę.
Idiota, pomyślałem. Zawsze wykorzystuje ten sam numer. Jeszcze mu się nie znudziło?
- To jak Mika, możemy iść z tobą do „Coffee Heaven”?- Spytałem chwytając ją za ramię trochę za mocno. Zatrzymała się gwałtownie, prawie upadając, lecz chwyciła się mojej koszuli, gniotąc ją jeszcze bardziej.
-Skąd wiesz, ze właśnie tam idę? Z reszta i tak jestem już umówiona.- Dziewczyna rzuciła mi  wrogie spojrzenie, po czym zakłopotana puściła moją koszulę i poprawiła swoje długie włosy.
-A, pewnie z Risą.- Powiedziałem odchylając głowę i przewracając oczami.
Haruko, który dotychczas był śmiertelnie pochłonięty powolnym poprawianiem swojego niezdarnie związanego krawata, widocznie ożywił się, gdy to usłyszał.
-Z Risa?- Spytał chłopak wyraźnie zaintrygowany rozmową.
-Tak, z Risą i dlatego nie chce, żebyście ze mną szli. Znowu mi zrobicie obciach.-Powiedziała Mika ruszając dalej pospiesznym krokiem.
-My? To nie ja ostatnio wywaliłem się na stół lądując głową w talerzu jakieś laski.- Zachichotał Haruko znacząco się na mnie patrząc.
-Morda w kubeł idioto.- Warknąłem, patrząc na niego spod gęsto opadających mi na oczy włosów.
-Tak właśnie o to mi chodzi- Powiedziała Mika idąc dalej dumnym krokiem.-Z resztą ty Haruko też nie jesteś święty, pamiętasz te dziewczyny, które cię wyśmiały jak je podrywałeś?- Spytała z wyższością.
-E, one to jakieś dziwne były. Jak można nie lecieć na takie ciacho jak ja?- Odparł Haruko, podnosząc głowę i spoglądając na czyste jak łza niebo.
-I właśnie dlatego wolę się z wami nie pokazywać, a zwłaszcza w obecności Risy. Ona jest dla mnie naprawdę ważna. To jedyna dziewczyna, która mnie zna i mnie nie unika.-Powiedziała Mika i zacisnęła powieki, jakby chciała odciąć się od myśli o tych wszystkich ludziach, którzy nie chcą się do niej zbliżać.
- Wszystko ok Mika? - spytałem z troską w głosie. Otworzyła oczy i spojrzała na mnie dość dziwnym wzrokiem.
- Tak, czemu pytasz?
- Bo wyglądasz, jakbyś miała zaraz zemdleć. A poza tym chodzenie z zamkniętymi oczami jest chyba dość niebezpieczne. - Uśmiechnąłem się niepewnie. Mika nieco rozbawiona, odwzajemniła uśmiech i lekko się zarumieniła.
- O patrzcie, Risa! - powiedział podniesionym tonem Haruko i pobiegł w stronę dziewczyny. Zawsze tak było. Gdy tylko pojawiała się w zasięgu wzroku, musiał do niej podejść. Patrząc na nią dosłownie pochłaniał spojrzeniem jej delikatnie zarysowaną twarz, zgrabnie poruszającą się sylwetkę, średnio długie, blond włosy opadające na ramiona oraz fioletowe oczy, których naturalny kolor ukryty był pod soczewkami. Przy niej stawał się inny. Był mniej chamski i bezpośredni. W jej towarzystwie niekiedy strasznie się miotał i wydawał się lekko speszony jej towarzystwem. Zależy mu na niej, to widać. Nie wiem dlaczego zawsze mnie to denerwowało.
-O Mika już jesteś, widzę, że przyprowadziłaś przyjaciół.- Mówiąc to Risa wyjęła słuchawki z uszu i przyjaźnie  spojrzała się na mnie i na Haruko.
-Mam nadzieję, że nie będą za bardzo nam przeszkadzać.-Westchnęła Mika przewracając oczami.
-Eh, przesadzasz, na pewno będą grzeczni.-Zaśmiała się Risa przymykając swoje urocze fioletowe oczy.
-No wchodźmy, panie przodem. -Powiedział Haruko otwierając drzwi i przepuszczając obie dziewczyny, a później sam wchodząc zamykając mi drzwi tuż przed nosem. I już wiedziałem, że zaraz się zacznie.

1 komentarz:

  1. Bardzo fajna notka, ogółem, cały blog mi się podoba ^^
    Czekam na więcej ^^

    OdpowiedzUsuń