~~Na wstępie bardzo, ale to bardzo chciałabym przeprosić, ze tak długo nie było rozdziału. Miałam pewien problem z dostaniem się do kompa, a inni prowadzący są zbyt leniwi -.- Choć L naprawdę mi pomógł/a i wielkie brawa za jego pracę. Także nie przedłużając zapraszam do czytania i oceniania!/Arisu~~
-Mika czekaj! Gdzie się
wybierasz?- Zawołałem za zgrabnie poruszającą się sylwetką.
-Na pewno nie tam gdzie
ty z HARUKO.- Powiedziała dalej zmierzając
w stronę kawiarni. Haruko idący z nami przestał się śmiać i przyspieszył kroku,
by dogonić Mike.
-A co ci się we mnie nie
podoba?- Haruko staną tuż przed nią zagradzając jej przejście. -Przeciecz ja
jestem taki uprzejmy, słodki, uroczy, a w dodatku niesamowicie przystojny.-Mówiąc to lekko podniósł koszule eksponując
kawałek swojego pięknie wyrzeźbionego ciała.
-Phi, tak, tak najlepiej
rozpłyń się w tym swoim samo zachwycie. Ja nie lecę na twój uwodzicielski
uśmiech i blady brzuszek. Idź nabierać na to inne laski- Parsknęła Mika
odwracając głowę.
Idiota, pomyślałem.
Zawsze wykorzystuje ten sam numer. Jeszcze mu się nie znudziło?
- To jak Mika, możemy iść
z tobą do „Coffee Heaven”?- Spytałem chwytając ją za ramię trochę za mocno.
Zatrzymała się gwałtownie, prawie upadając, lecz chwyciła się mojej koszuli,
gniotąc ją jeszcze bardziej.
-Skąd wiesz, ze właśnie
tam idę? Z reszta i tak jestem już umówiona.- Dziewczyna rzuciła mi wrogie spojrzenie, po czym zakłopotana puściła
moją koszulę i poprawiła swoje długie włosy.
-A, pewnie z Risą.-
Powiedziałem odchylając głowę i przewracając oczami.
Haruko, który dotychczas
był śmiertelnie pochłonięty powolnym poprawianiem swojego niezdarnie związanego
krawata, widocznie ożywił się, gdy to usłyszał.
-Z Risa?- Spytał chłopak
wyraźnie zaintrygowany rozmową.
-Tak, z Risą i dlatego
nie chce, żebyście ze mną szli. Znowu mi zrobicie obciach.-Powiedziała Mika
ruszając dalej pospiesznym krokiem.
-My? To nie ja ostatnio
wywaliłem się na stół lądując głową w talerzu jakieś laski.- Zachichotał Haruko
znacząco się na mnie patrząc.
-Morda w kubeł idioto.-
Warknąłem, patrząc na niego spod gęsto opadających mi na oczy włosów.
-Tak właśnie o to mi
chodzi- Powiedziała Mika idąc dalej dumnym krokiem.-Z resztą ty Haruko też nie
jesteś święty, pamiętasz te dziewczyny, które cię wyśmiały jak je podrywałeś?-
Spytała z wyższością.
-E, one to jakieś dziwne
były. Jak można nie lecieć na takie ciacho jak ja?- Odparł Haruko, podnosząc głowę
i spoglądając na czyste jak łza niebo.
-I właśnie dlatego wolę
się z wami nie pokazywać, a zwłaszcza w obecności Risy. Ona jest dla mnie
naprawdę ważna. To jedyna dziewczyna, która mnie zna i mnie nie unika.-Powiedziała
Mika i zacisnęła powieki, jakby chciała odciąć się od myśli o tych wszystkich
ludziach, którzy nie chcą się do niej zbliżać.
- Wszystko ok Mika? -
spytałem z troską w głosie. Otworzyła oczy i spojrzała na mnie dość dziwnym
wzrokiem.
- Tak, czemu pytasz?
- Bo wyglądasz, jakbyś
miała zaraz zemdleć. A poza tym chodzenie z zamkniętymi oczami jest chyba dość
niebezpieczne. - Uśmiechnąłem się niepewnie. Mika nieco rozbawiona,
odwzajemniła uśmiech i lekko się zarumieniła.
- O patrzcie, Risa! -
powiedział podniesionym tonem Haruko i pobiegł w stronę dziewczyny. Zawsze tak
było. Gdy tylko pojawiała się w zasięgu wzroku, musiał do niej podejść. Patrząc
na nią dosłownie pochłaniał spojrzeniem jej delikatnie zarysowaną twarz, zgrabnie
poruszającą się sylwetkę, średnio długie, blond włosy opadające na ramiona oraz
fioletowe oczy, których naturalny kolor ukryty był pod soczewkami. Przy niej
stawał się inny. Był mniej chamski i bezpośredni. W jej towarzystwie niekiedy
strasznie się miotał i wydawał się lekko speszony jej towarzystwem. Zależy mu na
niej, to widać. Nie wiem dlaczego zawsze mnie to denerwowało.
-O Mika już jesteś,
widzę, że przyprowadziłaś przyjaciół.- Mówiąc to Risa wyjęła słuchawki z uszu i
przyjaźnie spojrzała się na mnie i na Haruko.
-Mam nadzieję, że nie będą
za bardzo nam przeszkadzać.-Westchnęła Mika przewracając oczami.
-Eh, przesadzasz, na pewno
będą grzeczni.-Zaśmiała się Risa przymykając swoje urocze fioletowe oczy.
-No wchodźmy, panie przodem.
-Powiedział Haruko otwierając drzwi i przepuszczając obie dziewczyny, a później
sam wchodząc zamykając mi drzwi tuż przed nosem. I już wiedziałem, że zaraz się zacznie.
Bardzo fajna notka, ogółem, cały blog mi się podoba ^^
OdpowiedzUsuńCzekam na więcej ^^